Sample Image




Starzec, aby lepiej słyszeć, odemknął nieco usta, a głowę w bok przechylił. Chłopak dygoce na całem ciele; strach go zbiera a jednak czasem błysk zapału zaświeci mu w oku.
Wtem na wschodzie niby czerwona ręka uka-
zało się słońce. Niebawem też w dole rozległa się wrzawa okrzyku bojowego "allalà, allalà".
Wojska ruszyły naprzeciw siebie.
I oto natychmiast wstały z głębi kotliny dwie ściany kurzu, zbliżały się ku sobie, aż się z sobą złączyły i utworzyły jeden niesłychany słup, prostopadłą górę kurzawy.
Zakotłowało się morze hełmów i włóczni. Wzdął się istny huragan szczęku i wrzawy.
Teraz ona góra kurzu ćmi się w miejscu; tylko stawała się coraz tęższą i coraz wyższą, aż przerosła szczyty okalające kotlinę, gdzie ją wiatr rwał i niby dym niósł w
stronę morza.
Dziadek kładzie rękę na ramieniu wnuczka i mówi:
— Nic nie widać?
— Nic, dziaduniu.
— A rozpoznałbyś naszych?
— Tak, bo wyszli z prawej strony.
— Ale mogą się zmieszać.
— Nasi są bardziej rośli, tamci bardziej zwinni.
— Patrz dobrze i mów zaraz wszystko.
— Kurzawa stoi w miejscu i całą kotlinę przysłania.
Tuż koło nich szlochały kobiety i dzieci zaczęły piszczeć.
— Cicho tam!
— Cicho, nic płakać!
Jakaś matka wyskoczyła na głaz i jęła krzyczeć:
— Poco im nie ustąpili!
Poco nie zgodzili się na ich żądania! Pozabijają nam mężów, ojców, synów, wdowami i sierotami zostaniemy!
W tem chłopak krzyknął z kamienia:
— Kurzawa cofa się do Euryposu!
Nastało głuche milczenie. Starzec mówił do wnuczka:
— Patrz dobrze. Dlaczego do Euryposu? Kto kogo prze? Czy nasi, czy Ateńczycy?
— Kiedy nic dojrzeć nie można.
— Czy kurzawa po prawej nie cofa się?
— Nie, dziadku.
— A po lewej ?
— Także nie, dziadku.
Słońce wzbiło się już wysoko i z góry lało światłość w kotlinę.
Góra kurzu stała się jak pośniedziałe złoto.
— A teraz co widzisz?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>