Sample Image





Wodzowie przerywali co chwila spory i rozglądali się, gdyż w bardziej oddalonych stronach pobojowiska powstawały rozpaczliwe krzyki, klątwy, hałasy.
Przyłapywano włóczących się obdzieraczy trupów i uśmiercano na miejscu.
Sokrates walczył mężnie, ustępując z pola w zwartym szeregu.
Ciągle był u boku Lachesa, który nadaremnie starał się powstrzymać popłoch wojsk.
Żołnierze podziwiali odwagę i wytrwałość uczonego.
Skoro zapadająca noc położyła koniec walce, stracono go z oczu.
Alkibiades konno oblatywał pole, wołając go po imieniu.
Kiedy przebiegał około domku białego, żołnierze jęli na niego kiwać rękami i wskazywać w stronę ogniska.
Stał tam rzeczywiście Sokrates.
Stał samotny i zapatrzony w ścianę domu.
Alkibiades uspokoił się. W pierwszej chwili chciał go zagadnąć; ale zauważył, że mędrzec jest zajęty jakąś myślą.
Ruszył tedy do rzeki, aby się obmyć z krwi i kurzawy.
Kiedy wrócił, Sokrates stał wciąż na tem samem miejscu, zapatrzony w jeden punkt.
Znowu go tedy nie zaczepiał, jeno udał się do namiotu swego, aby słudze oddać konia i spożyć posiłek.
W czasie zmiany wart raz jeszcze zbliżył się
do białego domku.
Sokrates stał wciąż na tem samem miejscu.
Zauważyli to wszyscy, nawet wodzowie.
Ale nikt mu nie przeszkadzał, tem bardziej, że męstwo filozofa i zimna jego krew w boju nieszczęśliwym zjednały mu powszechny szacunek.
...............................................
...........................................
Sokrates rozstał się z Lachesem w tem właśnie miejscu i miał przodem podążyć do jego namiotu.
Ale uwagę jego zajęło zjawisko, nad którem kto inny wcale by się teraz nie zastanawiał.
Bo oto na białej ścianie domku, rozjaśnionej księżycowem światłem, przesuwały się cienie krzątających się opodal ludzi.
A gdy rozpalono ognisko, które na ścianę rzuciło czerwień, przesuwanie się cieni było jeszcze bardziej widoczne.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>