Sample Image





— Do tego, że bóstwo nie może być niesprawiedliwe.
— Żadną miarą nie może być.
— Więc nie może dawać wam przywileju.
— Nie, nie może...
— Że zatem natchnienie nie może być rzeczą boską ?
— "Wychodziłoby na to...
— A czy nie uważasz, że przedtem mówiłeś inaczej ?
— Być może, zapomniałem...
— Że właściwie bardzo łatwo zrzekasz się tego, co przedtem za niezbite uważałeś?
— Za pozwoleniem, mistrzu...
— Albowiem jest jakieś Dajmonium, którego głosu słuchamy, albowiem natchnienie przychodzi na nas niespodzianie...
— Istotnie...
— Ale czemże są ludzie, którzy tak pochopnie zmieniają zdanie? Żali nie są to jednostki, które się mało zastanawiają?
Sądziłeś, Meletosie, że znasz się na sprawach, tyczących poezji, a inni się nie znają.
Tymczasem nie ustaliłeś sobie żadnych zasad, wahasz się, cofasz, jakgdyby ci rzeczy podobne zupełnie obce były. Prawda?
Słowa te wygłosił Sokrates z całym spokojem filozofa, któremu chodzi tylko o logiczny wniosek. Ale Platon, który znał prawa charakterów ludzkich, zdrętwiał.
Meletos zmienił się, czuł zbliżającą się przegraną, zapobiedz jej nie umiał, wszelako sądził, że cios ostatni nie będzie tak strasznie niemiłosiernym.
Najbardziej zaś ubodło go to, że Sokrates z takim spokojem dokonywał nad nim eksperymentu i to publicznie.
W tej chwili z filozofa i poety zmienił się w wytwornego światowca, uśmiechnął się grzecznie i rzekł:
— Ależ, Sokratesie, na samym początku powiedziałem ci, że wyrok bóstwa
delfickiego jest nad wyraz słuszny!
Tu z niezmierną wytwornością skinął ręką na pożegnanie i powoli odszedł.
Platon zaś nachylił się do Sokratesa i szepnął mu w ucho:
— Zyskałeś w nim śmiertelnego wroga. Sokrates nic na to nie odparł.
...................................................
...................................


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>